piosenki


Ziemia, wyspa zielona


Nie warto mieszkać na Marsie, 
nie warto mieszkać na Venus. 
Na Ziemi jest życie ciekawsze, 
powtarzam to każdemu . 


Ref. Bo Ziemia to wyspa , to wyspa zielona, 
wśród innych dalekich planet. 
To dom dla ludzi, dla ludzi i zwierząt, 
więc musi być bardzo zadbany. 


Chcę poznać życie delfinów 
i wiedzieć co piszczy w trawie.
Zachwycać się lotem motyla 
i z kotem móc się bawić. 


Ref. Bo Ziemia to wyspa , to wyspa zielona, 
wśród innych dalekich planet. 
To dom dla ludzi, dla ludzi i zwierząt, 
więc musi być bardzo zadbany. 


Posadźmy kwiatów tysiące. 
Posadźmy krzewy i drzewa, 
niech z nieba uśmiecha się słońce, 
pozwólmy ptakom śpiewać. 


Ref. Bo Ziemia to wyspa , to wyspa zielona, 
wśród innych dalekich planet. 
To dom dla ludzi, dla ludzi i zwierząt, 
więc musi być bardzo zadbany.

------------------------------------

W poniedziałek rano kosił ojciec siano

sł. i muz. Tradycyjne


W poniedziałek rano,

kosił ojciec siano,

Kosił ojciec, kosił ja,

kosiliśmy obydwa


A we wtorek rano

Grabił ojciec siano,

Grabił ojciec, grabił ja,

Grabiliśmy obydwa


A we środę rano

Suszył ojciec siano,

Suszył ojciec, suszył ja,

Suszyliśmy obydwa


A we czwartek rano

Zwoził ojciec siano,

Zwoził ojciec, zwoził ja,

Zwoziliśmy obydwa


A zaś w piątek rano

Sprzedał ojciec siano,

Sprzedał ojciec, sprzedał ja,

Sprzedaliśmy obydwa.


A w sobotę rano

Stracił ojciec siano,

Stracił ojciec, stracił ja

Straciliśmy obydwa.


A w niedzielę z rana

Już nie było siana,

Płakał ojciec, płakał ja,

Płakaliśmy obydwa


-----------------------------------------


„Rolnik sam w dolinie”

Rolnik sam w dolinie, rolnik sam w dolinie.
Hejże dzieci, hejże ha, rolnik sam w dolinie.


Rolnik bierze żonę, rolnik bierze żonę,
Hejże dzieci, hejże ha, rolnik bierze żonę.


Żona bierze dziecko, żona bierze dziecko.
Hejże dzieci, hejże ha, żona bierze dziecko.


Dziecko bierze kotka, dziecko bierze kotka.
Hejże dzieci, hejże ha, dziecko bierze kotka..


Kotek bierze myszkę, kotek bierze myszkę.
Hejże dzieci hejże ha, kotek bierze myszkę.


Myszka bierze serek, myszka bierze serek.
Hejże dzieci hejże ha, myszka bierze serek


Ser zostaje w kole, bo nie umiał w szkole      
Tabliczki mnożenia, ani podzielenia.


--------------------------------------

„Gdacze kura: ko ko ko,”

Pewna kura na podwórzu ciągle gdacze,
Ciągle gdacze,
A gdy gdacze to wysoko w górę skacze,
W górę skacze,
Bardzo głośno i bez przerwy hałasuje,
Hałasuje,
I się niczym, ani nikim nie przejmuje,
Nie przejmuje.


Ref. Z rana ko, ko, ko, ko,
W nocy ko, ko, ko, ko,
Przez dzień cały ko, ko, ko,
Ciągle ko, ko, ko, ko,
Tylko ko, ko, ko, ko,
Na okrągło ko, ko, ko!


Na podwórzu kura dzioba nie zamyka,
Nie zamyka,
Chociaż przy niej każdy uszy swe zatyka,
Swe zatyka,
Tym hałasem wszystkich wkoło denerwuje,
Denerwuje,
Więc na karę kura za to zasługuje,
Zasługuje.


Ref. Z rana ko, ko, ko, ko,
W nocy ko, ko, ko, ko,
Przez dzień cały ko, ko, ko,
Ciągle ko, ko, ko, ko,
Tylko ko, ko, ko, ko,
Na okrągło ko, ko, ko!

------------------------------------------

Pisanki, kraszanki


Koszyczek z wikliny pełen jest pisanek,
A przy nich kurczaczek i z cukru baranek.
Przy baranku babka, sól, chleb i wędzonka,
Oto wielkanocna świąteczna święconka.


Ref. Pisanki, kraszanki, skarby wielkanocne,
Pięknie ozdobione, ale niezbyt mocne.
Pisanki, kraszanki, całe w ornamentach,
Uświetniły nasze wielkanocne święta.


Kłócił się z kurczakiem cukrowy baranek,
Która najpiękniejsza ze wszystkich pisanek?
Czy ta malowana, czy ta wyklejana,
Czy zdobiona woskiem i pofarbowana


Ref. Pisanki, kraszanki, skarby wielkanocne,
Pięknie ozdobione, ale niezbyt mocne.
Pisanki, kraszanki, całe w ornamentach,
Uświetniły nasze wielkanocne święta.


Baranek kurczaczkiem długo się spierali,
aż goście świąteczni do drzwi zapukali 
Wielkanocni goście czasu nie tracili 
potłukli pisanki jajkiem się dzielili.


Ref. Pisanki, kraszanki, skarby wielkanocne,
Pięknie ozdobione, ale niezbyt mocne.
Pisanki, kraszanki, całe w ornamentach,
Uświetniły nasze wielkanocne święta.


-----------------------------------
Stary Donald farmę miał

1. Stary Donald farmę miał ija, ija o!
A na tej farmie krowę miał ija, ija o!
Krowa mu – mu - mu, mu, mu.


2. ... świnkę miał ija, ija o!

Świnka chrum – chrum – chrum, chrum, chrum;
krowa mu – mu – mu, mu, mu.


3. ... pieska miał, ija, ija o!

Piesek hau – hau - hau, hau, hau;
świnka chrum – chrum – chrum, chrum, chrum; krowa mu – mu - mu, mu, mu


4. ... kury miał, ija, ija o!

Kury ko – ko – ko, ko, ko; ...


5. ... gąskę miał, ija, ija o!

Gąska gę – gę – gę, gę, gę; ...


6. ... kaczkę miał, ija, ija o!

Kaczka kwa – kwa – kwa, kwa, kwa; ....


7. ... owce miał, ija, ija o!

Owce be – be – be, be, be; …


8. ... kotka miał, ija, ija o!

Kotek miau – miau – miau, miau, miau;
owce be – be – be, be, be; kaczka kwa – kwa – kwa, kwa, kwa;
gąska gę – gę – gę, gę, gę; kury ko – ko – ko, ko, ko;
piesek hau- hau- hau, hau, hau; świnka chrum – chrum – chrum, chrum, chrum;
Krowa mu – mu - mu, mu, mu.


9. Stary Donald farmę miał ija, ija o! Ija, ija o!

--------------------------------
Marzec Czarodziej

Chodzi Marzec Czarodziej po chmurach, po lodzie.
Aż tu nagle hokus-pokus
I już pączki na patyku
I już trawka na śnieżniku.
Och, ten Marzec Czarodziej!

Chodzi Marzec Czarodziej po chmurach, po lodzie.
Aż tu nagle hokus-pokus
Słońce rzuca swe błyskotki, że aż mruczą bazie kotki
Och, ten Marzec Czarodziej!
Chodzi Marzec Czarodziej po chmurach, po lodzie.
Aż tu nagle hokus-pokus
Przez kałuże skaczą kaczki, żółte kaczki-przedszkolaczki
Och, ten Marzec Czarodziej!

----------------------------------

"Wiosna"

1. Tam daleko, gdzie wysoka sosna
maszeruje drogą mała wiosna.
Ma spódniczkę mini, sznurowane butki
i jeden warkoczyk krótki.


ref. Maszeruje wiosna, a ptaki wokoło
lecą i świergoczą głośno i wesoło.
Maszeruje wiosna - w ręku trzyma kwiat,

gdy go w górę wznosi - zielenieje świat!


2. Nosi wiosna dżinsową kurteczkę,

na ramieniu małą torebeczkę.
Chętnie żuje gumę i robi balony,

a z nich każdy jest zielony.


ref. Maszeruje wiosna......


3. Wiosno! Wiosno! Nie zapomnij o nas,
każda trawka chce być już zielona.
Gdybyś zapomniała inną - drogą poszła
zima by została mroźna.


ref. Maszeruje wiosna .....




wiersze



--------------------------------------

Katar

Jan Brzechwa


Spotkał katar Katarzynę −

A psik!

Katarzyna pod pierzynę−

A psik!

Sprowadzono wnet doktora −

A psik!

„Pani jest na katar chora” −

A – psik!

Terpentyną grzbiet jej natarł −

A psik!

A po chwili sam miał katar −

A psik!

Poszedł doktor do rejenta −

A psik!

A to właśnie były święta −

A psik!

Stoi flaków pełna micha −

A psik!

A już rejent w michę kicha −

A psik!

Od rejenta poszło dalej −

A psik!

Bo się goście pokichali –

A psik!

Od tych gości ich znów goście −

A psik!

Że dudniło jak na moście −

A psik!

Przed godziną jedenastą −

A psik!

Już kichało całe miasto −

A psik!

Aż zabrakło terpentyny −

A psik!

Z winy jednej Katarzyny –

A psik!